Jestem przekonany, że znajdą się tu także fani polskiej kuchni. Dziś wpis o bigosie, o bigosie jaki ja znam i lubię, bo zdaje sobie sprawę, że to danie jak każde, które każdy z nas określa jako smaki dzieciństwa czy rodzinnego domu pamięta nieco inaczej, bo w każdym domu przyrządza się je inaczej. U mnie w domu gotowało się dwa rodzaje bigosu, jeden który lubię przyrządzany z młodej kapusty i drugi z kapusty kiszonej za którym nie przepadam. Dziś oczywiście przedstawiam Wam ten mój ulubiony, do którego lubię wracać pomimo, że jestem osobą, która bardzo skosmopolityzowała swoją kuchnię i chętnie próbuje nowych rzeczy. Przejdźmy do rzeczy.

Składniki:

– Główka kapusty

– 2 laski waszej ulubionej kiełbasy

– około 500g mięsa (może być szynka, łopatka, boczek)

– 1 duża marchewka lub 2-3 mniejsze

– 2 szklanki bulionu mięsnego

– suszone grzyby

– ziele angielskie

– liście laurowe

– łyżka majeranku

– gałązka pociętego rozmarynu

– sól

– pieprz

– 3/4 domowego przecieru pomidorowego (jeśli już musicie użyć koncentratu to myślę, że 3-4 łyżeczki będą okej)

– łyżka mąki pszennej

– 3-4 łyżki oleju rzepakowego

Czas każdego z punktów jaki znajdziecie jest przyjęty za umowny i skrócony tak by odnalazły się tu osoby nie mające dużo czasu. Warto jednak gotowanie bigosu przedłużyć by wszelkie składniki najlepszej sobą przeszły. Najsmaczniejszy i tak jest zawsze na drugi dzień. Umyjcie i osuszcie kapuste. Przekrójcie ją na pół lub na ćwiartki w zależności jak jest Wam wygodniej i poszatkujcie ją na małe kawałki lub poskrobcie obieraczką co da jeszcze mniejsze kawałki. Wrzućcie ją do dużego garnka i zacznijcie gotować. Czas na mięso! Obierzcie kiełbasę ze skóry i pokrójcie ją w krążki lub kostkę, jak wolicie. To samo z resztą mięsa. Rozgrzejcie na patelni 1-2 łyżki oleju rzepakowego i wrzucie na nią mięso. Smażcie je do miękkości, która będzie zależna od rodzaju mięsa jakie wybierzecie. Gdy stanie się miękkie dodajcie także kiełbasę i dalej smażcie aż całość się zarumieni. W międzyczasie poskrobcie marchewkę, dobrze ją umyjcie i zetrzyjcie na tarce (ja robię to na dużych oczkach). Startą marchewkę wrzućcie do garnka z kapustą i to samo zróbcie z mięsem jeśli jest już zarumienione. Przełóżcie je do garnka, a pozostały olej wymieszajcie z bulionem i również przelejcie do całości. Dodajcie ziele, angielskie, liście laurowe, majeranek, posiekany rozmaryn i pieprz, suszone grzyby i pozostawcie do gotowania na jakąś godzinę. Co jakiś czas zamieszajcie całością. Po godzinie dodajcie przecier pomidorowy, wymieszajcie i znów gotujcie przez kilkanaście minut. W międzyczasie przygotujcie zasmażkę. Zatem na patelni rozgrzejcie dwie łyżki oleju, do tego wrzućcie łyżkę mąki i cały czas mieszajcie aż do momentu gdy powstanie jednolita brązowa masa. Do zasmażki dodajcie kilka łyżek wywaru z kapusty, wymieszajcie  i wlejcie całość do garnka z bigosem. Pogotujcie go jeszcze przez kilka minut, doprawcie ewentualnie solą lub pieprzem i gotowe! Taki bigos możecie podać z ziemniakami lub pieczywem, osobiście zawsze jadam go z wypiekanym w domu chlebie na zakwasie posmarowanym świeżym masłem, smacznego!

Dobra, mamy już bigos, a do bigosu przydałby się kieliszek wina! Jakie wino zatem pasuje do bigosu. Chociażby właśnie pomarańczowy Solaris z Winnicy Zodiak, którego opis wczoraj publikowałem. Połączenie znalazłem na facebookowej stronie winnicy i uznałem, że gdy tylko otworzę to wino muszę także spróbować go do bigosu i połączenie było przepyszne. Jeśli chcielibyście wybrać inne wino to polecam lekkiego Pinot Noir czy węgierskiego Bikavera czy Kadarke, jeśli chcecie wino białe to idźcie w Rieslinga, lecz nie szalecie wtedy z ilością pomidorów w bigosie.

Dodaj komentarz

Translate »