Jak co roku w okolicy tłustego czwartku u mnie jak i w wielu innych domach wzmożony „okres faworkowy” lub „chrustowy” w moim domu stosuje się te nazwy wymiennie, raz tak, a raz tak. Dlatego też nie mógłbym sobie pozwolić na nieopublikowanie tego przepisu u siebie, zwłaszcza, że jestem wielkim fanem tego przysmaku.

Składniki: (na około trzy talerze faworków)

  • 3 szklanki mąki
  • 6 żółtek
  • 6-7 łyżek śmietany
  • łyżka spirytusu lub octu
  • olej lub smalec (w wersji wegetariańskiej oczywiście olej) do smażenia
  • cukier puder do obtoczenia

Na blat lub stolnicę wysyp mąkę. Następnie usyp z niej kopczyk z dziurką w środku. Rozbij jajka i oddziel białka od żółtek. Białka musisz wykorzystać gdzieś indziej, a żółtka wlej do środka kopczyka. Nałóż śmietanę oraz wlej łyżkę spirytusu i zacznij zagniata ciasto do momentu aż będzie jednolitą masą. Po wyrobieniu ciasta zacznij je zbijać (uderzać) wałkiem tak by pod wpływem zbijania się rozciągało. Gdy zacznie się rozpłaszczać zagniataj je w kopertę i ponownie uderzaj. Powtarzaj tą czynność przez 10-15 minut. Następnie blat lub stolnicę delikatnie posyp mąką i cienko rozwałkuj na nim ciasto dzieląc je wcześniej na mniejsze części. Części ciasta, których nie będziesz wałkować od razu przykryj ściereczką. Rozwałkowany płat pokrój na około paski o szerokości 3-4cm, które później ponacinaj na równoległoboki o długości około 8-10cm. Chociaż oczywiście te wymiary są dość umowne, gdyż robi się to na oko. Na środku każdego równoległoboku zrób nacięcie przez, które przeciągnij jeden z końców by zrobić kształt faworka. Powtarzaj do skończenia ciasta. W dużej patelni lub garnku rozgrzej dużo oleju lub smalcu. Gdy rozgrzeje się do około 170 stopni wrzuć na niego pierwszą porcję faworków. Nie wrzucaj ich jednak zbyt dużo by udało Ci się zdążyć, przywracać je na drugą stronę. Gdy zezłocą się z pierwszej od razu przekręć je na drugą. Zwykle zajmuje to po około 35-60 sekund na stronę. Gotowe wyciągnij na papierowy ręcznik by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu i nieco wystygły. Gotowe obtocz w cukrze pudrze z każdej strony. Smacznego!

By być na bieżąco z nowymi wpisami zaobserwuj bloga w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Translate »