Dzisiejszy wpis co zapowiedziałem już w tytule to Maccheroni alla francese, a więc makaron po francusku. Danie to poznałem dzięki wspaniałej, emblematycznej wręcz lekturze poświęconej włoskiej kuchni pod tytułem „Włoska sztuka dobrego gotowania” napisanej i wydanej w 1891 roku przez romańskiego kupca i gastronoma Pellegrino Artusiego. Książka ta miała już dwa polskie wydania przetłumaczone przez Panie Tesse Capponi-Borawską i Małgorzatę Jankowską-Butittę i jeśli lubicie włoską kuchnię to dla tych wielu przepisów i wspaniałych opisów Artusiego naprawdę warto ją kupić, gdyż to solidna dawka wiedzy na temat włoskiej sztuki kulinarnej. Podkreślam przy tym, że to polecenie z „dobrego serca”, a nie wpis sponsorowany.

Wracając jednak do samego dania to Artusi sam opisuje je w ten sposób: „zwę to danie „po francusku”, albowiem przepis ten znalazłem w pewnym traktacie kulinarnym tejże nacji (chodzi o „Livre de Cuisine” Jules’a Gouffe’a). Jednakowoż zdarza się, niestety, iż niektóre drukowane receptury pokrycia w praktyce nie mają, więc i tu proporcje składników musiałem zmienić”. Jeśli zatem macie ochotę na Maccheroni alla francese to zapraszam w głąb wpisu po przepis na to ciekawe danie.

Składniki (na 3-4 porcje)

  • 300g maccheroni
  • 70g masła
  • 70g sera gruyere
  • 40g parmezanu
  • garnuszek rosołu (tak określa to książka, oczywiście chodzi o mniej więcej 250-300ml bulionu)

Przygotowanie:

Makaron ugotuj do dwóch-trzecich (nieco przed poziomem al dente) w nie nazbyt słonej wodzie. Rosół daj na ogień, a jak się zagotuje, wsyp tartego gruyère z kawałkiem masła i rozmieszaj skrzętnie drewnianą łyżką. Natychmiast zalej tym uprzednio odcedzony makaron. Podkreślam: natychmiast, gdyż inaczej gruyere kawali się i osiada na dnie. Makaron potrzymać na ogniu, aż dojdzie, bacząc, by zostało w nim trochę sosu. Zdejmując z ognia, okraś parmezanem, a resztę sera wydaj na stół w osobnym naczyniu, albowiem mogą znaleźć się Ci, co ponad delikatność przekładają ostrzejsze smaki.

Tak wyglądało przygotowanie tego pysznego makaronu. Na koniec Artusi okrasił całość krótkim komentarzem:

„Danie to, podobnie jak makaron po bolońsku, wskazane jest jako jadło rodzinne, albowiem – odbywając się bez mięsa – mały garnuszek rosołu z poprzedniego dnia będzie dość. Chcąc mieć postny sos, miast rosołu daj mleko.
Gruyere znany jest w handlu również pod nazwą emmemthal. To są właśnie te ogromne kręgi serów o miękkim, żółtawym miąższu, pełnym dziur. Niektórzy nie lubią tego specyficznego, skisłego zapachu, ale proszę zauważyć, iż z nadejściem chłodów jest on ledwie uchwytny, a już a makaronie nie wyczujesz go prawie wcale.”

Mi nie pozostaje już nic innego niż tylko życzyć smacznego!

Jeśli spodobał Ci się przepis na Maccheroni alla francese sprawdź inne moje wpisy z przepisami na makaron

By być na bieżąco z najnowszymi wpisami zaobserwuj bloga w mediach społecznościowych

Dodaj komentarz

Translate »